Filozofowie

Wszystko zaczęło się od ciekawości i prostych pytań: Czym jest naprawdę to, co nas otacza? Jak powstał świat? Jak żyć? Oczywiście odpowiedzi na te pytania można było odnaleźć w mitach, ale nie wystarczały one tym, którzy lubili myśleć i chcieli posiąść mądrość opartą na wiedzy, a nie na religijnej wierze. W starożytnej Grecji nazwano ich filozofami, a to, czym się zajmowali -filozofią (od gr.philosophia ‚umiłowanie mądrości’).
Początki były skromne – poszukiwano jednej zasady świata, która tłumaczyłaby jego chaotyczne bogactwo,
Tales znalazł tę zasadę w wodzie. Wszystko składa się z wody. Wszak bez wody, która może przyjąć każdy kształt, nie ma życia.
Anaksymenes sądził zaś, że podstawą wszystkich rzeczy jest powietrze. Jeszcze inna była koncepcja Heraklita, który wypowiadał się za ogniem. Cudowna dynamika tego żywiołu odpowiadała, zdaniem filozofa, naturze świata, którego główną cechą jest ruch, wynikający z nieustannej walki przeciwieństw. Jednoczesnie Heraklit jest twórcą powiedzenia „panta rei” – wszystko płynie, a więc nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki…
Ksenofanes uważał zaś, że wszystko powstało z ziemi i w końcu obróci się w ziemię. Te wszystkie teorie połączył Empedokles, który uznał, że są cztery zasady świata, zwane inaczej żywiołami lub elementami: ziemia, woda, powietrze i ogień. Ten pogląd przetrwał w nauce europejskiej przez długie stulecia.
Żywiołom Empedoklesa odpowiadały atomy Demokryta – wszystko składa się z maleńkich, niepodzielnych cząsteczek, czyli atomów (z gr. atomos ‚niepodzielny’).
Obok filozofii przyrody głównym obszarem zainteresowania starożytnych Greków była praktyczna sztuka życia, czyli etyka, nauka o ludzkich obyczajach, o tym, co jest dobre, a co złe. Ateńczyk Sokrates (470-399 p.n.e.) nie zostawił po sobie żadnych dzieł filozoficznych. On po prostu rozmawiał z młodymi ludźmi o nurtujących ich problemach. Sokrates był pierwszym filozofem, który swe dociekania wiązał z człowiekiem. Człowiek pozostawał we władaniu bogów i przeznaczenia, ale najważniejszą sprawą w jego życiu było dążenie do odkrycia prawdziwego dobra. Człowiek mógł do niego dojść przez rozpatrywanie istoty pojęć takich jak: dobro, sprawiedliwość, prawo i cnota, ponieważ, jak mówił Sokrates: „wszystko, co czynimy kierując się cnotą – jest jednocześnie piękne.” Tym samym kładł Sokrates podstawy pod nową naukę – etykę. zasłynął także twierdzeniem „wiem, że nic nie wiem” (Scio me nihil scire).

A był to czas upadku demokracji ateńskiej, a także kryzysu kultury greckiej. Przeciwnikami Sokratesa byli sofiści, zawodowi nauczyciele mądrości, uczący za pieniądze przede wszystkim sztuki mówienia. Uważali oni bowiem, że prawdziwa wiedza jest dla człowieka całkowicie niedostępna. W związku z tym cokolwiek powiemy, będzie to równie słuszne. Zamiast więc dociekać istoty rzeczy, lepiej skupić się na sposobach przekonywania rozmówcy, słowami bowiem, jak zauważyli, można udowodnić wszystko. Sokrates zwalczał poglądy sofistów. Jego zasługą jest połączenie pojęcia wiedzy – która, zdaniem filozofa, jest osiągalna dla każdego człowieka – z dobrem, pięknem i szczęściem. Dobro pochodzi z mądrości, zło zaś z głupoty. To, co jest dobre, jest także piękne. Mądrość, dobro i piękno zapewniają człowiekowi prawdziwe szczęście.

Sofiści mieli za Złe Sokratesowi, że naucza nie pobierając za to opłat, że swoją mądrością zyskał sobie grono uczniów. Postanowili więc się go pozbyć – oskarżyli Sokratesa o deprawowanie młodzieży. Sokrates został skazany na śmierć przez wypicie trucizny. Nie przyjął pomocy przyjaciół, którzy namawiali go do ucieczki, postanowił przyjąć godnie wyrok skazujący. Ze względów religijnych przez ponad miesiąc czekał w więzieniu na wykonanie wyroku, a kiedy się to stało Ateńczycy pożałowali swojego czynu, oprawców filozofa wygnali z miasta a jemu samemu wystawili pomnik. Między innymi do tego zdarzenia nawiązuje w swoim wierszu „Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie” Norwid

Poglądy Sokratesa znamy przede wszystkim dzięki niestrudzonej pracy jego ucznia Platona (427-347 p.n.e.). Ten wszechstronnie wykształcony filozof, który ćwiczył się także w poezji, malarstwie i muzyce, w najpełniejszy bodaj sposób realizował grecki ideał harmonijnego rozwoju ducha i ciała, w młodości odnosił bowiem zwycięstwa w igrzyskach olimpijskich.
Bohaterem niemal wszystkich dialogów platońskich (dzieła Platona mają formę rozmów) jest właśnie Sokrates. Ale Platon rozważał nie tylko problemy sztuki życia. Zastanawiał się także nad zasadą świata, którą rozumiał jednak zupełnie inaczej niż poprzedzający go filozofowie przyrody. Otóż zasada świata nie jest materialna (np. ziemia, woda, ogień, powietrze, atom), ale idealna. Każda rzecz materialna jest po prostu odbiciem, cieniem niematerialnej, duchowej idei. W dialogu Państwo Platon opowiada następującą historię:
Wyobraź sobie ludzi żyjących w jaskini, od dzieciństwa przykutych do miejsca, nie mogących obejrzeć się za siebie. Daleko za nimi płonie ogień, na którego tle poruszają się postacie. Więźniowie widzą tylko ich cienie na ścianie przed sobą.
Człowiek żyjący na ziemi – jakby uwięziony w ciele, bo jego dusza jest przecież niematerialna – postrzega swoimi zmysłami tylko cienie. Poznanie zmysłowe jest więc zawsze niedoskonałe, a jedyna pewna wiedza to wiedza pojęciowa, pojęcia są bowiem najbliższe świata idei.

Uczniem Platona był Arystoteles, który uporządkował naukę starożytności, tworząc wielki system filozoficzny. Przez stulecia był to dla europejskich myślicieli niedościgły wzór systematycznego, logicznego myślenia. Arystotelesa interesowało wszystko. Zajmował się nauką o sposobie myślenia, czyli logiką, i sztuką dobrego przemawiania, czyli retoryką; interesował go problem piękna, czyli estetyka; zastanawiał się nad zagadkami kosmosu, naturą roślin i zwierząt; rozważał problemy psychologiczne i polityczne; sformułował pierwszą teorię poezji, czyli poetykę.

Filozofowie greccy łączyli się w szkoły. Szkołę platońską nazywano Akademią (od siedziby obok świętego gaju ateńskiego bohatera Akademosa). Zwolennicy Arystotelesa zbierali się zaś w Liceum, zakładzie gimnastycznym przy świątyni Apollina Likejosa w Atenach. Stoikami (od nazwy budowli z kolumnami) przezwano zwolenników filozofa Zenona, który uczył, że człowiek powinien zarówno w szczęściu, jak i w rozpaczy zachowywać spokój. Tę wewnętrzną równowagę określali stoicy mylącym dziś dla nas mianem cnoty. Inne szkoły nosiły nazwy od imion założycieli. Np. epikurejczycy szli za naukami Epikura, głoszącego pochwałę szczęścia i radości oraz naukę o unikaniu cierpień. Pitagorejczycy powoływali się zaś na legendarnego matematyka Pitagorasa, który zasady świata dopatrywał się w liczbach.
Czasem nazwa szkoły była zarazem jej charakterystyką. Sceptykami nazywano filozofów wątpiących w możliwość jakiegokolwiek poznania (od gr. skeptikos ‚wątpiący’), cynikami zaś tych, którzy buntowali się przeciwko wszelkim ograniczeniom nakładanym na człowieka przez kulturę i głosili powrót do natury (z gr. kynikos ‚psi’, w sensie: psia, czyli prostacka filozofia). Takim cynikiem był sławny Diogenes, który żył w skrajnym ubóstwie, drwiąc sobie z wielkich tego świata.
Wśród szkół poarystotelesowskich jako najważniejsze wyróżnić trzeba:
Stoicyzm
Twórcą tego kierunku myślenia był Zenon z Kitionu (ok. 336-264). Bóg jest twórcą wszelkiego bytu. Świat jest więc zaplanowany i celowy. Porządek świata to przeznaczenie. Skoro nie można zmienić świata, to co może zrobić człowiek? Otóż w mocy człowieka jest jego postawa wobec wydarzeń. „Nie usiłuj nakłaniać biegu świata do własnej woli, ale własną wolę do biegu świata, wtedy życie minie ci w przyjemności” (Epiktet).
Celem życia jest osiągnięcie szczęścia. Uniemożliwiają to afekty (uczucia). Ideałem jest więc osiągnięcie apatii, wolności od afektów. Do osiągnięcia szczęścia potrzebna jest także cnota i rozum. Cnoty można się nauczyć, bo siebie można zmienić. Żadne dobra materialne nie mają wpływu na osiągnięcie szczęścia, a więc nie należy się do nich przywiązywać. Zabiegać należy jedynie o dobra wewnętrzne. Szczęśliwy jest bowiem mędrzec, żyjący cnotliwie, nie ulegający emocjom, bogaty wewnętrznie i wolny.
Stoicy byli orędownikami równości społecznej. O niewolnictwie mówili, iż jest przeciw naturze ludzkiej. Stoicką myśl o równości wszystkich wykorzystało później chrześcijaństwo.
Stoicyzm głosi, że w życiu należy kierować się rozumem i postępować zgodnie z naturą, a wszelkie zrządzenia losu – zarówno te dobre jak i te złe – należy przyjmować ze spokojem
Epikureizm
Twórcą tego kierunku myślenia jest Epikur z Samos (ok. 342-271). Rdzeniem jego koncepcji jest etyka. Epikur uważał bowiem, że pytanie o to jak żyć szczęśliwie i przyjemnie jest w życiu każdego najważniejsze.
Celem życia człowieka jest osiągnięcie przyjemności, rozumianej jako nieobecność bólu i niepokoju. Epikur zaleca wstrzemięźliwość. Trzeba odrzucić przyjemności, które mogą sprawić ból cielesny lub niepokój duszy. Ideałem jest osiągnięcie ataraksji czyli spokojne życie bez zamętu i burz. Są dwa sposoby osiągnięcia szczęścia- przez praktykowanie cnoty i życie rozumne, bo najlepszym przewodnikiem w świecie przyjemności jest rozum. Pragniesz uczynić kogoś szczęśliwym i bogatym nie dawaj mu pieniędzy, lecz raczej ujmij mu potrzeb – pouczał Epikur.
Epikur dowodzi, że człowiek powinien uwolnić się od lęku, strachu przed śmiercią i trwogi przed bogami. Bogowie są bierni, nie pomagają nam, ale i nie przeszkadzają. O śmierci mówił zaś, że gdy ona jest nas już nie ma, a gdy my żyjemy śmierć nas nie dotyczy. Pamiętaj, że:
bóstwo nie jest straszne,
śmierć jest niezawodna,
to co jest dobre jest łatwe do zdobycia,
to co jest złe, jest łatwe do zniesienia.
W przeciwieństwie do stoików Epikur twierdził, iż bieg świata, a więc i nasze losy, nie jest zdeterminowany, możemy go sami kształtować. Ale wolność nierozerwalnie wiąże się z odpowiedzialnością. Dokonujemy wyborów i ponosimy tego konsekwencje. Dlatego warto człowieka pouczać, bowiem z przestróg można korzystać. Chwalmy więc i nagradzajmy za dobro, gańmy i karzmy za zło.
hasło epikurejczyków – „carpe diem”, życie ludzkie przemija, więc ludzie muszą dążyć do szczęścia.
Cynicy
powoływali się na poglądy Sokratesa. Założycielem tej szkoły filozoficznej był Antystenes z Aten. Głosił on, iż najważniejsza jest cnota, wszystko inne jest obojętne. Cynicy wynieśli na szczyt pogardę Sokratesa dla dóbr materialnych. Byli to starożytni asceci. Diogenes z Synopy posunął się nawet do tego, że zamieszkał w beczce zupełnie rezygnując z dóbr materialnych, tak aby jak najmniej wiązało go ze światem.
Mędrzec powinien kierować się tylko rozumem, nie uznawać żadnych powszechnie uznawanych (obowiązujących) wartości, praw ani autorytetów, nie dążący do bogactw ani zaszczytów. Symbolem właściwego życia był dla nich żywot psa. A celem osiągnięcie apatii. Kontynuacją myśli cyników był stoicyzm.
Postawa życiowa polegająca na nieuznawaniu powszechnie przyjętych w danym środowisku norm i wartości zwana jest cynizmem.
Cyrenaicy – hedonizm
Na Sokratesa powoływali się również cyrenaicy – twórcą był Arystyp z Cyreny (ok.435-366r. p.n.e.)
Uważał on, że celem życia jest zdobywanie przyjemności. Każde postępowanie jest więc wartościowe o tyle o ile prowadzi do przyjemności. Jeżeli ktoś nie wybiera przyjemności to niewątpliwie nie jest przy zdrowych zmysłach – tak twierdził Arystyp.
Cyrenajcy przekształcili eudajmonizm w hedonizm, uznający przyjemność za jedyną zasadę działania. Liczy się przyjemność moja, teraźniejsza, cielesna. Więcej nic nie potrzeba.
Łatwo zauważyć, że wielu nazw starożytnych szkół filozoficznych używamy do dziś, choć często w zmienionym nieco znaczeniu.