Po co dzieciom szkoła

Większość polskich uczniów niechętnie chodzi do szkoły. Związane jest to z wieloma czynnikami – przymus chodzenia do szkoły, konieczność uczenia się przedmiotów nieprzydatnych w życiu czy niesympatyczni nauczyciele to zaledwie kilka powodów, dla których edukacja wielu dzieci jest jedynie przymusem, wynikającym z przepisów.

Tymczasem wiedza, jaką dzieci wynoszą z zajęć szkolnych, jest nie do przecenienia. Oczywiście sama nauka w szkole czy uczestniczenie w zajęciach to trochę mało, aby posiąść wystarczającą do zdania egzaminów końcowych wiedzę. Czego się najchętniej uczą uczniowie? Ważne są dla nich języki obce, przy czym najczęściej uczniowie w polskich szkołach poznają język angielski. Ponad połowa polskich uczniów uczy się co najmniej 2 języków obcych. Jeśli chodzi o zajęcia z języka polskiego czy matematyki, to od kilku lat zakres wiedzy jest ograniczany, a samo nauczanie dwóch kluczowych przedmiotów ogranicza się do przekazania podstawowych umiejętności niezbędnych do zaliczenia testów końcowych.

Dla wielu uczniów przedmiotem problematycznym jest matematyka, której nauczanie powinno się rozpocząć wraz z początkiem edukacji wczesnoszkolnej. Powinno, a jednak się nie zaczyna. Początek szkoły to zajęcia połączone w bloki tematyczne, zatem nauczyciele, którzy w przeszłości sami miewali problemy z przyswojeniem podstawowych pojęć matematycznych, unikają regularnych zajęć z matematyki. Zgodnie z badaniami, które przeprowadzono w 2015 roku wśród nauczycieli gimnazjalnych, okazało się, że nawet oni popełniają błędy w wyliczeniach czy też nie są w stanie wyciągnąć poprawnych wniosków z zadań. Nic zatem dziwnego, że współczesna szkoła kojarzy się z wyjazdami w ramach zielonej szkoły czy przerwami międzysemestralnymi.