Natłok informacji

Globalna wioska jaką obecnie stał się świat wymaga od nas ogromnego wysiłku związanego z przetwarzaniem wysyłanych do nas informacji. Prasa, internet, kolorowe bilboardy, plakaty i ulotki zasypujące nas kolorowymi grafikami, ofertami i korzystnymi rozwiązaniami, które mamy „na wyciągnięcie ręki”. Oczywiście wspomniane rozwiązania są dla nas dobre tylko z pozoru a kolorowe grafiki mają zaabsorbować naszą uwagę na tyle abyśmy nie zawahali się w odpowiednim momencie sięgnąć po portfel i zapłacić za pragnienie posiadania czegoś tam przedstawionego we własnym domu. Często trafiają one na podatny grunt ze względu na naiwność i brak podstawowej cechy jaką jest wiedza w danym temacie.
Producenci stosują język, który ma trafić do jak najszerszej liczby ludzi tak aby kampania marketingowa była skuteczna, a produkt sprzedał się w jak największej liczbie. Brak podstawowych informacji na przykład o składzie danego towaru sprzedawanego jako „lek” może sprawić, że człowiek zobaczy w nim panaceum. Podczas gdy będzie to zwykły lek homeopatyczny zawierający w swoim składzie niewiele więcej niż zwykły cukier. Szczęście w nieszczęściu jeżeli będzie to zwykła niegroźna dolegliwość i poprawa nastroju poprzez samo zażycie tabletki będzie wystarczające. Gorzej, jeżeli pogłębi to tylko rozwój choroby. Dlatego tak istotna jest edukacja. Nie jest tu mowa o klasycznej edukacji szkolnej. Potrzebna jest także ona w zakresie wiedzy ogólnej. Zwykłe interesowanie się wszystkim wkoło może mieć dla nas zbawienny wpływ a także sprawi, że krzykliwe banery nie będą mogły nas już nabrać na swoje sztuczki.
Podsumowując, wiedza oraz edukacja jest swoistą tarczą na medialne krzykliwe banery. Warto interesować się wszystkim dookoła, ponieważ może nam to pomóc w codziennym funkcjonowaniu