Humanistyczne nauki w XXI wieku

Dwudziesty pierwszy wiek określamy jako wiek postępu. Inżynierowie są poszukiwani na każdym kroku. Edukacja sprowadza się do tego, aby w przyszłości znaleźć pracę a tej nie brakuję w sektorach przemysłowych. W całym tym zamieszaniu wydaje się, że humaniści znajdują się na straconej pozycji. Czy jest tak naprawdę?

Język ojczysty i jego znajomość w mowie i piśmie to obowiązek każdego obywatela kraju. Musimy potrafić się ładnie wysłowić, napisać podstawowe pisma czy też odpowiednio artykułować sylaby. Czy jednak humanista może liczyć na pracę w swoim zawodzie? W większości przypadków jest o to ciężko. Ciężko także dlatego, że większa część osób wybiera studia na uniwersytecie z braku pomysłu dla siebie.

Humanistą się po prostu jest, wiedza z tego zakresu powinna być naturalną tak jak i liczenie dla przyszłego ekonomisty czy też fizyka dla młodego inżyniera. Większość z nas jednak nie czuję do końca tego, w czym jesteśmy dobrzy. Rozwijamy nasze pasje tylko połowicznie, nie potrafimy znaleźć kierunku naszego rozwoju i połączyć go z naszym hobby. Takie podejście do sprawy często powoduję brak zdecydowania a w konsekwencji łatwą pomyłkę. Marnujemy czas na to, aby zaistnieć w dziedzinie, w której tak naprawdę nie jesteśmy mocni. Marnujemy nasz potencjał tylko po to, aby zbytnio nie wysilać się przez kolejne lata.

W konsekwencji tracimy nasze atrybuty na rynku pracy, jesteśmy bezpłciowi i nie potrafimy się odnaleźć na karuzeli pracodawców. Trzymamy się każdego możliwego zajęcia, te jednak nie do końca odpowiadają naszym oczekiwaniom. Ważne przede wszystkim jest to, aby nie popaść w stagnacją. Praca w popularnej i znanej przez wszystkich restauracji powinna być tylko chwilowym doświadczeniem a nie etatem na stałe. Pamiętajmy o tym, przy planowaniu naszego rozwoju.