Podzielność uwagi nie istnieje?

O podzielności uwagi mówi się dużo. Jedni narzekają, że byle głupota jest w stanie skutecznie ich rozpraszać. Inni z kolei przechwalają się ile to rzeczy potrafią naraz robić. Jednak tak naprawdę cała sprawa z podzielnością uwagi to bzdura i zostało to naukowo dowiedzione.

Nasza uwaga nie jest podzielna. Nie ma takiej możliwości. Choć to też zależy od tego, jak rozumiemy to pojęcie. Bo owszem teoretycznie możemy pisać smsa, w tym samym czasie słuchać muzyki i może jeszcze rozmawiać z siedzącym obok kolegą. Ale co to za podzielność? Tak naprawdę na niczym nie jesteś wtedy w pełni skupiony. Wyobraź sobie taką sytuację. Pewnie nieraz sam w niej byłeś. Zwróć uwagę na to, że za każdym razem gdy piszesz kawałek smsa, chwilowo nie słuchasz tego, co mówi kolega, potem do niego wracasz, aby wywnioskować o czym on tam mówi, ale dokładnie w tym samym momencie przestajesz pisać. Czy to jest podzielnośc uwagi? Chyba wyrażnie widać, że nie. Jest to raczej zmienność uwagi. Jeśli wykonujemy kilka rzeczy naraz, przeskakując pomiędzy nimi, to automatycznie bardzo mocno spada nasza efektywność. Niczego wówczas nie robimy dobrze. Aby być w pełni skutecznym, musimy skupiać się na pojedynczej rzeczy i tylko na niej. Dodatkowe bodźce będą nas rozpraszać. To też w pewnym stopniu zależy od tego na ile intelektualnie wymagająca jest rzecz, którą wykonujemy. Jeżeli robimy coś, w czym jesteśmy naprawdę płynni i robimy to trochę z automatu, to przykładowo muzyka gdzieś w tle nie będzie nas denerwować. Gdy jednak rzecz, którą wykonujemy jest dla nas zupełnie nowa, jeszcze nie do końca wiemy jak się za to zabrać i próbujemy dopiero do tego dojść, to ta sama muzyka za naszymi plecami może doprowadzać nas do szału. Warto więc mieć tu przede wszystkim zrównoważone podejście i nie obwiniać w takiej sytuacji siebie i braku podzielności uwagi, ale wziąć pod uwagę to, że warunki pracy powinny zawsze być ciche i tyle.