Nauczyciel, a motywacja w nauce

Nie liczy się sam temat. Liczy się sposób jego przedstawienia. Tak często się mówi. I jest to rzeczywiście prawda. Jeśli sam mówca posiada charyzmę, budzi nasze emocje, to choćby gadał o największych głupotach, pociągnie za sobą tłumy. Takim mówcą, można by rzec, a nawet liderem w kwestii nauki dla ucznia będzie zawsze nauczyciel. To od niego oczekuje się przede wszsytkim siły i nawet nie samej wiedzy, a jeszcze mądrości życiowej, pasji i charyzmy. Jeśli wykładowca jest osobą, która budzi szacunek i sprawia, że każdemu słuchając go otwierają się usta ze zdumienia, to nie ma nawet opcji, by jego uczniowie powiedzieli, że przedmiot, który wykłada to bezsensowna głupota. Już od najmłodszych lat dzieci to zauważają. Jeśli jakiś nauczyciel ich nie lubi, daje jedynki, komplikuje całą sprawę to automatycznie czują się całkowicie zniechęcone do nauki, nie widzą w niej sensu, kojarzą w sposób negatywny i wiążą z bólem psychicznym. Ciężko jest im wtedy wytłumaczyć jak bardzo jest ona ważna i zbudować na nowo chęć do odkrywania świata. Wystarczy jeden niefortunny nauczyciel, by wszystko zepsuć. Dlatego każdy wykładowca powinien mieć świadomość ciężaru, jaki spoczywa na jego ramionach, a już w ogóle w szczególności, gdy uczy jeszcze dzieci i tak naprawdę dopiero tworzy w ich głowach koncepcję tego, jak wygląda nauka. Jeżeli teraz coś zrobi nie tak, stworzy w takim młodym człowieku uraz być może do końca życia. Nauczyciel powinien stymulować rozwój ucznia i doceniać powzięte przez niego wysiłki. Często egzaminy próbują ukarać nas tak naprawdę za kreatywne myślenie, narzucając określony klucz odpowiedzi, który mieści się w tak zwanej normie i to do niego musimy się dopasować, jeśli chcemy gdzieś dojść. Dlatego tak ważne jest dziś to, by chociaż nauczyciel uczył nas kreatywnego myślenia i pomógł odnaleźć w sobie pasję.